Miłość budulcem dojrzałości

Dzieci, kochane maleństwa, które zawsze będą potrzebować opieki. Tak właśnie wielu rodziców widzi swoje pociechy. Często nie chcą zauważyć, że ich maleństwo już dojrzewa, dorasta i coraz bardziej pragnie podejmować własne decyzje. Pierwsze sygnały o chęci budowania niezależności pojawiają się już w szkole. Życie pełne kolegów, obowiązków i nowych doświadczeń pokazuje, że naszą największą potrzebą jest właśnie niezależność. Zaczynają się wyjścia, wyjazdy, spotkania klasowe i dziecko staje się doroślejsze, dojrzalsze. Choć nie od razu staje się mężczyzną czy kobietą to bardzo tego chce, stąd bierze się pewien często zauważalny i powtarzalny sygnał. Co nim jest? Chodzi o pierwsze uczucia. Miłość to bardzo duże słowo, jednak, gdy ktoś jest zauroczony, zakochany to właśnie tego uczucia według swojego mniemania doświadcza. Dzieciaki, jako że mają jeszcze nie do końca dojrzały układ emocjonalny przeżywają uczucia dużo intensywniej niż osoby dorosłe. Właśnie, dlatego niewinne zauroczenie jest dla nich wielką miłością. W tym momencie wchodzi w grę szkolna klasa. Przyjaciółka czy przyjaciel z szkolnej ławki to ktoś, kto najlepiej zna, rozumie, ktoś, z kim się najwięcej przebywa. Niepostrzeżenie sympatia przechodzi w stan głębszy, a jeśli ma podstawy do budowania, może stać się miłością. To właśnie zakochanie jest jednym z kroków do osiągnięcia dojrzałości dziecka.

Both comments and pings are currently closed.
Design by